Lasagne to dość skomplikowana potrawa, którą dość łatwo zepsuć zwłaszcza za pierwszym razem. Wymienię kilka sposobów na ominięcie podstawowych błędów. Składniki:
800g mięsa mielonego ze świnki (radzę unikać garmażeryjnego)
Puszka pomidorów
Mały słoik koncentratu pomidorowego
Karton soku pomidorowego lub butelka pasaty
Mrożonka ważywna lub posiekane włoszczyzna
średnia cebula
0,5kg tartego sera
Opakowanie makaronu lasagne
masło, mleko i mąka na beszamel
Przyprawy: pieprz, tymianek, oregano, majeranek, bazylia w liściach, czosnek.
Czas przygotowania 2-3h
6-8 porcji
Skroić i przesmażyć cebulę, dodać mięso, posypać solą ziołami i pieprzem. Smażyć aż będzie gotowe. Jeżeli pojawi się odciek z mięsa to warto go wylać. Do mięsa wrzucić koncentrat i puszkę, doprowadzić do wrzenia. Dodać warzywa i dusić do miękkości. Na koniec doprawić resztą przypraw i odrobiną oliwy.
Zrobić na osobnej patelni beszamel. Dodatek tego sosu poprawia smak, ale co ważniejsze sprawia że danie jest bardziej sycące i pozwala nakarmić więcej osób.
W tym momencie włączamy piekarnik na 220 stopni, aby się rozgrzał.
Foremkę posmarować olejem i wyłożyć pierwszą warstwą makaronu. Jeżeli jest to nasze pierwsze spotkanie z takimi kluskami to w celu uniknięcia problemów z ich dogotowaniem warto przed ułożeniem kłaść je na chwilę do garnka z wrzątkiem, aby delikatnie zmiękły. Układamy płatki ściśle obok siebie. Na krawędziach można poukładać przełamane wzdłuż lub przekrojone fragmenty. Warto przeliczyć sobie na tym etapie ile warstw uda nam się ułożyć z posiadanego makaronu pod kątem równego podzielenia sosu. Na każdą warstwę rozrzucamy równomiernie sos w ilości mniej więcej takiej jakbyśmy robili naleśniki z serem. Następnie posypujemy warstwę niewielką ilością sera i układamy kolejną warstwę makaronu. Zawsze do tej pory układałem makaron na zakładkę tak aby szczeliny na kolejnych piętrach nie pokrywały się (zboczenie zawodowe). Ostatnio doszedłem jednak do wniosku że układanie płatów dokładnie jeden nad drugim ułatwia krojenie i nakładanie na talerz.
Po ułożeniu ostatniej warstwy makaronu rozkładamy na niej cały pozostały sos, rozlewamy beszamel i posypujemy resztą sera. Na koniec dla dekoracji układamy na wierzchu całe liście bazylii lub innego, ulubionego zielska kobiety, dla której gotujemy kolację.
Całość po brzegach obficie zalewamy sokiem pomidorowym, tak aby wszystkie warstwy makaronu miały do niego dostęp. Od tej operacji zależy miękkość makaronu. Przykrywamy formę płatem z folii aluminiowej i wkładamy do piekarnika na 30 minut. Po tym czasie należy wyjąć foremkę i sprawdzić czy makaron w rogu jest miękki (najlepiej oderwać kawałek widelcem i zjeść). Jeżeli jest twardy należy delikatnie odspoić brzegi od blachy i oblać na około wrzątkiem, przykryć i wstawić na 15 minut do piekarnika. Powtarzać ten proces, aż makaron będzie miękki.
Całość powinna dać się kroić za pomocą łopatki i odchodzić bez problemu od blachy. Podzielić całość na kawałki (powinno ich być ok. 12) i nakładać na talerze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz